Strona główna

„Więcej ludzi utonęło w kieliszku niż w morzu”
F. de La Rochfoucauld

Alkohol niszczy nie tylko tych, którzy piją, ale degraduje całe rodziny. Alkoholizm to coś więcej niż sam fakt nadużywania alkoholu. To także nietrzeźwe myślenie i nietrzeźwe widzenie rzeczywistości oraz rozprężone i zmącone życie uczuciowe. Alkoholicy to ludzie, którzy nie są w stanie przez dłuższy okres czasu konsekwentnie kontrolować swego picia i którzy nie mogą ręczyć za swoje zachowanie po tym, jak zaczynają pić. Alkoholik w pewnym stadium choroby pije, ponieważ szuka czegoś niezastąpionego, czegoś co odpowiada jego wewnętrznej potrzebie. pije pod wpływem wewnętrznego przymusu, silniejszego ponad wszelkie racje rozumowe, uczuciowe i inne. Zdecydowana większość alkoholików nienawidzi alkoholu, nienawidzi picia, smaku wódki(„płukanie zębów”), skutków pijaństwa, nienawidzi samych siebie za to, że ulega…. ale mimo to pije nadal, ponieważ nie widzi innego wyjścia z sytuacji(„z wódką źle, bez wódki jeszcze gorzej”).

Punktem wyjścia do zdrowienia jest całkowite odstawienie alkoholu. To bardzo trudne zadanie i na dłuższą metę nie da się tego zrobić samemu. Do tego potrzebne jest poważne leczenie, w dobrej placówce, z odpowiednim programem lub zaangażowanie się w działania jakie proponują Kluby Abstynenckie lub grupy AA. Po zakończeniu terapii alkoholik nie może pozostać sam. Wsparcie rodziny jest niewystarczające. Tylko kontakt z drugim trzeźwiejącym alkoholikiem pomaga utrzymywać trzeźwość. Najlepsze efekty lecznicze daje połączenie psychologicznego programu leczenia z programem jaki proponują Kluby Abstynentów lub grupy AA.

Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0.

Komentowanie i pingowanie zostały wyłączone.